Centrum

 

Centrum Pomocy Psychologicznej w Rozwoju Człowieka im. Kazimierza Dąbrowskiego w Lublinie powstało z inicjatywy nieżyjącego już Księdza Profesora Franciszka Leśniaka, psychologa, który był uczniem Profesora Kazimierza Dąbrowskiego, znanego polskiego psychiatry i psychologa; twórcy teorii dezintegracji pozytywnej.


Ks. Prof. Franciszek Leśniak był osobą niezwykle wrażliwą na cierpienie i trudności, które przeżywają ludzie, zwłaszcza młodzi. Będąc już emerytowanym profesorem Uniwersytetu w Laval w Kanadzie przyjeżdżał do Polski raz w roku na Katolicki Uniwersytet Lubelski do Instytutu Psychologii z wykładami, które prowadził nieodpłatnie. Podczas tych pobytów udzielał porad psychologicznych i prowadził krótkoterminową terapię dla wszystkich, którzy takiej pomocy potrzebowali.

 



Z tego doświadczenia zrodziła się idea stworzenia miejsca, gdzie młodzi ludzie mogliby uzyskać pomoc w przeżywanych trudnościach - przede wszystkim Ci, których sytuacja materialna jest trudna.

Żyjąc skromnie, powołał do istnienia Fundację swego imienia, która po Jego odejściu zajmowałaby się realizacją rozpoczętych zamierzeń. Fundacja została utworzona na krótko przed nagłą śmiercią Ks. Prof. Franciszka Leśniaka.

Podczas ostatniego pobytu Ks. Prof. Franciszka Leśniaka zostały uczynione wstępne kroki mające na celu powstanie Centrum Pomocy Psychologicznej w Rozwoju Człowieka im. Kazimierza Dąbrowskiego. Nagła śmierć odroczyła w czasie realizację tego przedsięwzięcia.
Dzięki istnieniu Fundacji im. Ks. Franciszka Leśniaka w Kanadzie możliwe było otworzenie Centrum Pomocy Psychologicznej w Rozwoju Człowieka im. Kazimierza Dąbrowskiego w Lublinie.

Fundacją zarządza Rada Dyrektorów, której Prezesem jest Dr Sylwester Krzaniak, którego pomoc w powstaniu Centrum jest nieoceniona. Dzięki postawie otwartości, życzliwości i zaangażowania Pana Prezesa możliwym stało się wprowadzenie w życie idei, niesienia pomocy potrzebującym, nieżyjącego już Ks. Prof. Franciszka Leśniaka.

 

 

***

 

Bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi
za waszą czułość w nieczułości świata
za niepewność wśród jego pewności

 

Bądźcie pozdrowieni

za to, że odczuwacie innych tak, jak siebie samych

 

Bądźcie pozdrowieni
za to, że odczuwacie niepokój świata
jego bezdenną ograniczoność i pewność siebie

 

Bądźcie pozdrowieni
za potrzebę oczyszczenia rąk z niewidzialnego brudu świata
za wasz lęk przed bezsensem istnienia

 

Za delikatność nie mówienia innym tego, co w nich widzicie

 

Bądźcie pozdrowieni
za waszą niezaradność praktyczną w zwykłym
i praktyczność w nieznanym
za wasz realizm transcendentalny i brak realizmu życiowego

 

Bądźcie pozdrowieni
za waszą wyłączność i trwogę przed utratą bliskich
za wasze zachłanne przyjaźnie i lęk, że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed wami

 

Bądźcie pozdrowieni
za waszą twórczość i ekstazę
za nieprzystosowanie do tego co jest, a przystosowanie do tego, co być powinno

 

Bądźcie pozdrowieni
za wasze wielkie uzdolnienia nigdy nie wykorzystane
za to, że niepoznanie się na waszej wielkości
nie pozwoli docenić tych, co przyjdą po was

 

Bądźcie pozdrowieni
za to, że jesteście leczeni
zamiast leczyć innych

 

Bądźcie pozdrowieni
za to, że wasza niebiańska siła jest spychana i deptana
przez siłę brutalną i zwierzęcą


za to, co w was przeczutego, niewypowiedzianego, nieograniczonego


za samotność i niezwykłość waszych dróg

 

bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi

 

 

Kazimierz Dąbrowski

Posłanie do nadwrażliwych